Promocja szkoły i stojaki na ulotki

Pamiętam, jak w szkole średniej często musiała jeździć z nauczycielką od ekonomii na promocję naszej szkoły w różne miejsca. Zazwyczaj jechaliśmy do małych miejscowości, z których młodzież przyjeżdża do nas, żeby się uczyć.

Stojaki na ulotki zawsze zapełnione

stojaki na ulotkiNasza praca polega na tym, że stoimy na specjalnym stoisku promującym naszą szkołę i odpowiadamy na pytania oraz wątpliwości uczniów gimnazjów. Zazwyczaj mamy do dyspozycji ekspozytory, jakieś stojaki reklamowe pełne broszur promujących naszą szkołę oraz ciastka i kawę. Zazwyczaj gdy jedziemy do takiej miejscowości, nasze stojaki na ulotki wręcz uginają się pod ich ciężarem, a wracamy z niemalże pustym stojakiem. Wszyscy biorą ulotki, żeby przejrzeć je jeszcze raz w domu, dlatego tak ważne jest, żeby ulotki zawierały jak najwięcej przydatnych informacji. Muszą też zachęcać swoim wyglądem, dlatego zazwyczaj projektują je specjalnie wyznaczeni do tego nauczyciele informatyki. Po całym dniu na promocji jest się zazwyczaj bardzo zmęczonym – w końcu to parę godzin stania w miejscu, uśmiechania się i tłumaczenia tych samych rzeczy po kilkanaście razy. Zazwyczaj po takiej promocji nauczycielka pozwala nam iść do sklepu na małe zakupy. Ostatnio weszliśmy do sklepu spożywczego, który lata świetności miał już chyba za sobą. Regały sklepowe uginały się ze starości, a być może także pod ciężarem produktów, które na nich leżały. Dlatego teraz w większości sklepów stosuje się chyba regały metalowe, żeby nie było po nich widać tego upływu czasu. Kupiliśmy sobie jakiś słodki napój z lodówki i coś do zjedzenia, bo byliśmy bardzo zmęczeni. Całe szczęście, że nie musieliśmy wracać do domu pieszo – zostaliśmy odwiezieni pod szkołę naszym szkolnym busem. Mieszkam blisko szkoły, więc te parę metrów do pokonania nie stanowiło dla mnie żadnej przeszkody.

W domu od razu zdjęłam buty i rzuciłam się na kanapę w salonie, żeby odpocząć, jednak przyszła moja mama i zaczęła mnie wypytywać, jak nam poszło. Generalnie lubię z nią rozmawiać, ale wtedy nie miałam już siły, więc szybko ucięłam rozmowę.