Paszociąg zdobił skansen

Kiedy Sylwia jechała na studia etnologiczne jej rodzice byli bardzo niezadowoleni. Nie dość, że zostawiała ich samych z całym gospodarstwem to jeszcze wybrała zupełnie niepraktyczny kierunek.

Paszociąg i inne sprzęty wiejskie

paszociągNie zamierzali jej jednak powstrzymywać, to było jej życie, jej próby, jej błędy. Jeszcze na studiach Sylwia zaczęła zdawać sobie sprawę, że z pracą faktycznie może nie być kolorowo. Znalazła jednak sposób aby sobie z tym poradzić. Zaraz po studiach wróciła do rodzinnej wsi i zaczęła oglądać całe wyposażenie budynków inwentarskich. Teraz miała już pewność. Większość rzeczy była już niemal zabytkowa. Sylwia chciała to wszystko wykorzystać. Przekonała rodziców do otworzenia maleńkiego skansenu na terenie ich gospodarstwa. Rodzice byli już dość zmęczeni pracą i nie protestowali. Sylwia przygotowała kilka ekspozycji.
Najważniejsze były budynki gospodarskie, zwłaszcza wyposażenie chlewni. Dół domu również wydzieliła jako część muzealną. Rodziców i siebie przeniosła na pierwsze piętro. Bazując na tym co zastała w domu, na opowiadaniach starszych osób i na książkach wymalowała wszystkie budynki w tradycyjny sposób. Skansen otoczony był barwnym płotem otrzymanym w prezencie od sąsiadów. Wjazd zdobił paszociąg. Z czasem przy domu postawiono również grill i oferowano pieczywo wypiekane starymi sposobami. Tak zorganizowany skansen stał się szybko lokalną atrakcją.

Z czasem wieść o nim niosła się coraz bardziej. Teraz skansen należy do jednych z najbardziej rozpoznawalnych w Polsce.