Nowe zajęcie

W przeszłości prowadziłem bank muzyki. Jednak mój interes nie wypalił i szybko zbankrutowałem. Taki był już mój ciężki los. Postanowiłem poszukać nowego zajęcia.

Jak szukałem nowego zajęcia

Bank muzykiW tym celu udałem się do urzędu pracy. Tam pewna miła pani pomogła mi napisać cv. Pytała się o moje doświadczenie. Ja byłem tylko muzykiem z zawodu. Na niczym innym się nie znałem. Całe życie poświęciłem grze na gitarze oraz śpiewaniu. Byłem naprawdę utalentowany. Już jako dziecko wygrywałem liczne konkursy i zdobywałem cenne nagrody. Jednak po śmierci mojego ojca wszystko zaczęło się sypać. Musiałem pracować na budowie, aby zapewnić byt mojemu rodzeństwu i matce. Na prawdę nie było nam łatwo. Po jej śmierci okazało się, że nawet nie przepisała na mnie swojego mieszkania. Czułem się naprawdę oszukany. Jednak nie mogłem się poddać. Czasami była komuś potrzebna muzyka do prezentacji. Wtedy nagrywałem autorki kawałek i podsyłałem klientom. Tak udawało mi się zarobić na chleb. Na prawdę nie było lekko. Pewnego dnia dostałem telefon z urzędu pracy. Miła pani w słuchawce telefonu zapytała się czy wiem co to royalty music. Szybko odpowiedziałem jej na to pytanie. Następnie umówiła mnie na rozmowę kwalifikacyjną. Musze przyznać, że nie miałem odpowiedniego stroju. Musiałem zadzwonić do znajomej, która pracowała w teatrze i coś wypożyczyć. To było trochę upokarzające. Na szczęście dostałem wymarzony etat. Już na następnego dnia podpisałem stosowną umowę. Pierwszym moim zajęciem była muzyka do filmów. To było dla nas bardzo dochodowe zajęcie. Pewien zespół grał, a ja zajmowałem się sprzętem. Takie już było moje zadanie. Wychodziło mi to naprawdę świetnie. Miałem dobry słuch muzyczny i doskonałe wyczucie dobrego smaku.

Wtedy dostałem awans. Miałem nadzorować bank muzyki. Mieliśmy bardzo potężne serwery. Ciężko było utrzymać wszystko w należytym porządku.