Fartuszek kuchenny nie musi być reliktem przeszłości!

Jest wiele rzeczy, które lubię robić w życiu, ale chyba najbardziej lubię kupować. A nawet nie tyle kupować, co kupować i dawać prezenty. Tak mnie wychowano w moim domu, że lepiej dawać niż brać i sprawiać by prezent zawsze dawał radość, a nie np. zakłopotanie.

Śmieszny fartuch pomysłem na prezent dla koleżanki

śmieszne fartuchy kuchenneNajbliższą okazją do przyjemności miały być urodziny mojej koleżanki. Już wiedziałam co jej kupię. Kiedyś zauważyłam śmieszne fartuchy kuchenne i wiedziałam, że gdy nadarzy się najbliższa okazja to będzie to doskonały prezent. Miałam o tyle dobrze, że fartuchy były dla niej i dla niego, więc mogłam mieć prezent dla kobiety i mężczyzny. Uważam jednak, że fartuch kuchenny będzie idealny dla Kaliny, bo wiecznie się czymś brudziła. Było to przeurocze. Nie kupowała już lodów na mieście, z góry wiedząc, że się upaprze. W domu, do gotowania, po prostu się przebierała. Zapytałam ją kiedyś czy chce fartuch mojej babci, ale skończyło się tylko na śmiechu. Wiem, na szczęście, że Kalina ma dystans do siebie i nie traktuje komentarzy na poważnie. Ja jednak potraktowałam na poważnie kwestię fartucha. I załatwię dziewczynie fartuch, i przy okazji będzie wesoły – będzie go chętniej zakładała. Sądziłam, że dzięki rozweselającemu motywowi przełamie zażenowanie i stare skojarzenia z fartuchami naszych babć. Poprzeglądałam trochę wzorów i muszę przyznać, że łatwy wybór to nie był. W końcu jednak znalazłam najlepszy jaki mógł pasować do Kaliny i go kupiłam. Liczyłam, że choć w domu da jej to trochę wygody. Gdy odpakowała prezent – była zachwycona.

Nawet udało mi się zrobić coś zaskakującego, bo kilka dni później, gdy odwiedzałam Kalinę, zobaczyłam, że w prezent ubrał się jej mężczyzna. Musze przyznać, że również wyglądał uroczo. Uwielbiam ludzi z poczuciem humoru i dobrym smakiem!