Dziecko i koperty foliowe i bąbelkowe

Pamiętam, że jako dziecko niewiele potrzebowałam, aby się dobrze bawić. Rodzice czasami wyszukiwali mi jakieś ciekawe zajęcia, ale wiele zabaw sama sobie wymyślałam. Uważam, że w domu wcale nie musi być wiele zabawek, aby dziecko mogło rozkwitać i się rozwijać.

Koperty foliowe do zabawy dla dziecka

koperty folioweJa dzięki temu stałam się osobą z fantazją, więc teraz tak postępuję z moimi dziećmi. Nie kupuję im dużo zabawek, bo wiem, że wystarczą koperty bąbelkowe, aby się świetnie bawić. Ja potrafiłam godzinami zajmować się zgniataniem tych bąbelków, sprawiając, żeby pękały. Dawało mi to mnóstwo radości. Poza tym kartony fasonowe także były świetnym zajęciem. Kiedyś się przeprowadzaliśmy i chowałam się do kartonu, a później tak mi już zostało. Lubiłam się w ten sposób bawić z rodzeństwem. Każdy w kartonie miał po prostu swój dom. Ciekawe są też koperty foliowe, które można malować długopisami albo wycinać z nich różne ciekawe kształty. U nas zawsze było w domu wiele wszelkiego rodzaju elementów do pakowania, bo tata miał firmę wysyłkową. Jako dziecko więc starałam się je wykorzystać do zabawy. Woreczki strunowe były moim ulubionym narzędziem, albowiem mogłam sobie do nich schować jakieś swoje drobiazgi jak na przykład klipsy na uszy, które podarowała mi babcia. Raz też schowałam w jeden z nich swój ząb, aby Zębowa Wróżka mogła go łatwiej przechować. Zawsze gromadziłam tego typu rzeczy. Teraz zresztą nadal to robię, bo chcę moim dzieciom zapewnić równie ciekawe dzieciństwo jak ja miałam.

Co prawda, widzę, że wolą nieraz grać na komputerze, co nie działa w taki sam sposób na ich wyobraźnię. Czasami jednak razem siadamy i coś wymyślamy.