Delegacja plus odpoczynek w międzyzdrojskich pokojach

Pewnego dnia dostałam zaproszenie na konferencję służbową do Międzyzdrojów. Zapytałam mojego chłopaka czy nie chciałby może też pojechać, moglibyśmy może coś jeszcze zwiedzić? Oczywiście Marek zgodził się od razu. Chwilę później słyszałam jak rozmawia z Waldkiem, potem z Robertem. Okazało się, że jedziemy do Międzyzdrojów całą paczką.

Po co komuś jesienią pokoje w Międzyzdrojach?

pokoje międzyzdrojeTrzeba było wykorzystać możliwość jeśli jest taka okazja. Pokoje to żaden problem, bo sezon się skończył i nie ma oblężenia. Ba, nawet jest pusto, bo powoli kończyła się jesień. Tylko mój mężczyzna mógł wymyślić coś takiego, ale uwielbiam go za to. Ja mam jeden dzień konferencji a on zamawia trzy pokoje na trzy dni. Już po chwili widziałam jak szuka: „pokoje międzyzdroje„, mógł wybierać jak w ulęgałkach. Nie był to ani weekend, ani święto. Jak to się w ogóle wydarzyło, że udało się nam tak zgrać terminy całej paczki? Czym ich kuszą Międzyzdroje? Ja co prawda ich nie znałam w ogóle, ale słyszałam sporo. Jeśli nawet będziemy mieć pokoje nad morzem, to woda będzie zimna. Zgodzili się, więc nie drążyłam tematu. Najwidoczniej chcieli, tak jak mój chłopak. Na miejscu dowiedziałam się o co chodziło. Nasi chłopcy ostatnio poruszyli temat morsów; chcieli nimi zostać – sytuacja idealna. Nie wchodzić do wody lodowatej, ale do wody bardzo zimnej. Czy to Międzyzdroje czy inne miasto nad wodą, to nie robiło im różnicy. Ważne były tylko dla nich pokoje do spania i zimna woda do kąpieli. Konferencja się udała, więc i ja była zadowolona. Pokoje były na tyle przyjemne, że postanowiliśmy tam wrócić.

Blisko morza, co istotne, ale też basenu krytego. Chłopcy stwierdzili, że było wspaniale, ale potrenują w basenie na razie. Międzyzdroje były jednym z tych punktów w moim życiu, gdy czułam, że mam wkoło siebie ludzi szalonych, ale i wspaniałych.